Korzystając z chwili, gdy nie patrzą na mnie, przeniosłem wzrok na dół aby sprawdzić czy... ekhem, coś nie za bardzo mi wystaje. Na szczęście było wszystko ok.
- Isaac? - zapytałem.
Warto by było się dowiedzieć, czy ma chłopaka. Chociażby dla tego, aby w razie czego nie powiedzieć za dużo, ani hm... ograniczyć jako tako kontakty, żeby się zbędnie nie przywiązać.
- Jej chłopak. - zaśmiała się dziewczyna.
- To nie mój chłopak... - spiorunowała dziewczynę wzrokiem i spojrzała na mnie przepraszająco. - Niech sobie będzie zazdrosny, nie przeszkadza mi to. - delikatnie uniosła kącik ust.
- Dobra, to ja może nie będę przeszkadzał i wrócę do pokoju. - już chciałem odejść, jednak Lissa mnie zatrzymała.
- Nie przeszkadzasz, chciałam ci pokazać jeszcze parę miejsc. - zatrzymała mnie, na co tylko westchnąłem.
- Chris, nie wiem czy Lissa ci już mówiła, po jutrze jest impreza na plaży. Wpadnij, poznasz ludzi ze szkoły. - posłała mi uśmiech.
Jedynie go delikatnie odwzajemniłem, nie odpowiadając nic. Przyjaciółki się pożegnały a my poszliśmy dalej.
- Przepraszam za nią... - zaczęła.
- Nic się przecież nie stało. - wzruszyłem lekko ramionami.
Lissa?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz